Dance, Sing, Love. Miłosny układ – Wheldon Layla

Recenzja 145

Tytuł: Dance, sing, love. Miłosny układ
Autor: Wheldon Layla
Wydawnictwo: Editiored
Ilość stron: 528
Data premiery: 2017-08-17
Forma: książka
Okładka: miękka

dance-sing-love-milosny-uklad-w-iext50089627

Opis wydawcy:

Numer 1 na wattpad.com w kategorii Romans — ponad 2 miliony odsłon!

Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii?

Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.

Moja opinia:

Kiedy tylko ujrzałam książkę „Dance, Sing, Love. Miłosny układ”, to od razu zapragnął ją mieć w swoim czytelniczym królestwie.
Pragnęłam ją przytulić do serca i czytać tak długo aż przerwie mi nieubłagany sen.

Muzyka, taniec i niebezpieczna miłość… To według mnie, naprawdę wybucha mieszanka wrażeń i emocji, które potrafią pochłonąć czytelnika na wiele bezcennych godzin.
Nic więc dziwnego, że zapragnęła ją przeczytać i to w jak najbardziej ekspresowym tempie.
W końcu…
Zauroczona kreatywnym i pełnym emocji opisem oraz rewelacyjną, pełną pasji okładką, zrozumiałam, że obok takiej zmysłowej książki, żaden czytelnik nie będzie potrafił przejść obojętnie :)

Fabuła:

Według mnie, pomysł na fabułę jest bardzo nowatorski i pełen kreatywności.
Porusza…
Ciekawi…
I wywołuje w czytelniku, fajną nutką literackiej adrenalinki.
Co jak co, ale…
Gorący rytm tańca połączony z nieco skomplikowaną miłością do ukochanego idola, to moim zdaniem, idealna historia dla wszystkich tych czytelników, którzy szukają w gatunku New Adult szczypty nietuzinkowej świeżości.

Książka „Dance, Sing, Love. Miłosny układ” to debiut Pani Sandy Sotomskiej ( Wheldon Layla) i jak to bywa w przypadku debiutów, ma on nie tylko pociągające plusy, ale i także lekko odpychające minusy.

Plusy to:

* nietuzinkowa fabuła, która przedstawia świat tańca i miłości z punktu widzenia toksycznego showbiznesu.
* wciągający styl autorki, który jest nie tylko bardzo płynny i lekki, ale i także nieziemsko emocjonalny.
* intrygujące zakończenie historii.
* oraz wypełnieni charyzmą bohaterowie.

Minusy to:

* zbyt mało tańca i muzyki, które widziane byłby emocjami głównych bohaterów.
* w pewnych sytuacjach, zachowanie głównej bohaterki może lekko irytować.
* (i jak dla mnie) – za dużo alkoholizmu :)

Ale podsumowując te wszystkie plusy i minusy, to muszę przyznać, że
Dance, Sing, Love. Miłosny układ” to książka nie tylko bardzo intrygująca, ale i także pełna niespodziewanych zwrotów akcji oraz zmysłowych wichrów namiętności.

Styl:

Dance, Sing, Love. Miłosny układ” czyta się naprawdę bardzo lekko, przyjemnie i co najważniejsze, bardzo wciągająco.
Ta książka…
Ech… Jest jak narkotyk, który powoduje w sercu czytelnika nieziemski chaos emocji.
A wszystko to, dzięki niesamowitemu językowi literackiemu, którym posługuje się autorka. Według mnie jest on niezwykle obrazowy, barwny i pełen nietuzinkowych emocji.
I choć „Dance, Sing, Love. Miłosny układ” jest debiutem literackim Pani Sandy Sotomskiej, to według mnie jest on nie tylko bardzo obiecujący, ale i także pełen nadziei na kreatywne tworzenie New Adult.

Bohaterowie:

Główną bohaterką książki jest Livia Innocenti – zawodowa tancerka, która swoim tańcem tworzy niezwykłe show podczas głośnych koncertów i topowych teledysków sławnych piosenkarzy.

Liv to według mnie odważna i pełna pasji dziewczyna, która jest postacią nie tylko bardzo żywiołową, ale i także bardzo kontrowersyjną. Z jednej strony lubię ją za jej nietuzinkową pasję do tańca, z drugiej jednak strony irytuje mnie ona swoim zamiłowaniem do mocnych trunków i hulańczego trybu życia.

Jeśli chodzi o James’a Sheridan’a, to moim zdaniem jest on nie tylko nieziemsko przystojny i utalentowany muzycznie, ale i także nieziemsko arogancki oraz pewny siebie. Ta postać, to takie połączenie Justina Biebera z Cristiano Ronaldo z domieszką Enrique Iglesias’a
Z jednej strony boskie ciacho, z drugiej zaś strony, nieposkromiony wolny duch rządny wrażeń i przygód pełnych emocji.

Szata graficzna:

Okładka książki jest nieziemsko piękna.
Pełna dynamiki…
Kreatywności…
I tego czegoś, co nie pozwala czytelnikowi odwrócić od niej wzroku.
Wierzcie mi albo nie, ale kiedy na nią spoglądam, to aż chce mi się tańczyć w rytmie jej literackiego rocka.
I co najważniejsze…
Według mnie, idealnie komponuje się z treścią zawartą w tej książce.

Podsumowanie:

Dance, Sing, Love. Miłosny układ” to pełna erotycznego rytmu i zmysłowej melodii historia, która poruszy w tobie nie tylko magię wyobraźni, ale i także doprowadzi twoje serce do niekontrolowanego wybuchu emocji.

Ta książka jest jak narkotyk…
Uzależnionia…
Zniewala…
I powoduje w czytelniku, nieziemski zawrót głowy.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Editiored :)

 

,,,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>