Sweet Ache. Krew gęstsza od wody – K. Bromberg

Recenzja 79

 

Tytuł: Driven. Tom 6. Sweet Ache. Krew gęstsza od wody
Seria: Driven
Autor: K. Bromberg
Wydawnictwo: Editio Red
Numer wydania: I
Data premiery:2016-08-03
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 400
Forma: książka
Opis produktu:

Hawkin, sławny muzyk o dobrym sercu, po raz kolejny bierze na siebie wybryki młodszego brata, Huntera. Ponownie daje się wykorzystać, ale tym razem grozi mu odsiadka. Przyszłość jego zespołu staje pod znakiem zapytania. Aby zdobyć przychylność sędziego, Hawkin zgadza się gościnnie poprowadzić serię wykładów na miejscowej uczelni. A Quinlan… Cóż, Hawkin zakłada się z kolegą z zespołu, że zaciągnie ją do łóżka.

Uwiedzenie Quinlan, która nie ma najmniejszej ochoty stać się kolejną zdobyczą gwiazdora, okazuje się o wiele trudniejsze niż seria wykładów. Im bardziej on się stara, tym bardziej ona go unika, ale nieoczekiwanie między tym dwojgiem rodzi się coś pięknego i prawdziwego. Złożoną sytuację dodatkowo komplikuje Hunter: gdy tylko zorientuje się, że jego starszy brat ma słaby punkt, zrobi wszystko, żeby go wykorzystać…

Jak to się skończy? Czy historia o tak zagmatwanym początku może zaowocować prawdziwym uczuciem? Czy Quinlan i Hawkin wbrew wszystkiemu znajdą szczęście?

Moja opinia:

Ta miłość,
To tylko chory zakład.
Zwykła gra…
W której to uczucia stają się bronią,
a zaufanie podstępnym kłamstwem.

Czy zatem…
Taka burzliwa i okłamana „miłość” jest w ogóle wstanie rozkwitnąć prawdziwym uczuciem?

Hmmm…
Myślę, że tak :)
I to właśnie ta książka jest tego najlepszym przykładem. Ponieważ w naprawdę piękny i nieco zadziorny sposób udowodnia nam, że w świecie prawdziwej miłości nie istnieje słowo „Żegnaj „.

Fabuła i styl:

Fabuła książki zachwyciła mnie nie tylko swoją magią miłości, ale i także swoją skomplikowaną grą emocji.
Nic więc dziwnego, że czuję się teraz lekko zakrecona :)
Mam wrażenie, jakby moje serce spędziło całą godzinę na jakieś super- ekstremalnej karuzeli.
Po prostu czyste szaleństwo :)

Natomiast styl autorki jest niesamowicie lekki i płynny. Dlatego też, historię Quinlan i Hawkin czytało mi się naprawdę bardzo miło i przede wszystkim wciągająco.

Dynamiczna akcja, duża dawka emocji i niezwykle barwni bohaterowie – w tej książce jest wszytko to, co fani romansu kochają i uwielbiają.

Bohaterowie :

QUINLAN – to piekielnie idealna i niebiańsko piękna dziewczyna, która swoim urokiem skradła serce pewnemu niegrzecznemu muzykowi.

HAWKIN – to natomiast sławny i pełen szaleństwa muzyk, który postawia za wszelką cenę zdobyć zainteresowanie pewnej niedostępnej dziewczyny.

Czy łączy ich miłość, czy może tylko zwykła gra?
Czy Królowi pik, uda się pokonać piękną Damę kier?
Czy może…
Ta zwykła Dama, okaże się silnym i niezależnym Asem :)

Szata graficzna :

Błękit…
To barwa spokoju.
To energia…
Która niesie ze sobą dobro.
To nadzieja…
Która sprawia, że każdy dzień nabiera koloru.

Taka jest właśnie okładka „Sweet Ache„.
Delikatna…
Spokojna…
I wypełniona po brzegi niebiańską rozkoszą.
Po prostu, piękna w każdym calu.

Podsumowanie:

Sweet Ache” to cudowna opowieść, która została napisana melodią szalonej miłości. To także niesamowita symfonia wrażeń, która została wypełniona nutami namiętności, pożądania oraz bólu.

Dla mnie „Sweet Ache” jest jak słodka czekolada, która nie tylko poprawia mi humor, ale i także napełnia moją duszę szczyptą niebiańskiego luksusu.

Polecam gorąco :)

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Editio Red.

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>