Stinger. Żądło namiętności – Sheridan Mia

Recenzja 70

Tytuł: Stinger. Żądło namiętności Autor:Sheridan Mia Wydawnictwo:Septem Numer wydania:I Data premiery:2016-03-18 Język wydania:polski Język oryginału:angielski Ilość stron:408

Opis produktu:

Los czasem płata figle…

Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie?

Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę… A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.

Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że w międzyczasie oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?

Moja ocena:

Przyznam się szczerze, że początkowo obawiałam się tej książki, że względu na jej dość kontrowersyjny temat.

Po prostu bałam się tego, że cała ta historia z aktorem porno w tle, może okazać się dla mnie zbyt… Hmm… Ciężka emocjonalnie :)

Na szczęście moje obawy okazały się bezzasadne. Ponieważ „Stinger” okazała się historią nieziemsko wspaniałą, która rozwaliła moje serce na milion malutkich kawałeczków szczęścia :)

Fabuła i styl:

Fabuła książki choć kontrowersyjna ma w sobie wiele ciepła, miłości i nieodkrytych dotąd tajmnic. Jest niczym balsam dla zbłąkanej duszy, który niesie ze sobą ulgę w postaci nadziei.

Natomiast jeśli chodzi o styl autorki, to muszę stwierdzić, że jest on bardzo dynamiczny, pełen emocji i został w fajny sposób doprawiony nutą namiętności. I to właśnie dzięki tym nietuzinkowym cechą, przeczytałam tą książkę w naprawdę ekspresowym tempie.

Bohaterowie :

Uwielbiam Carsona. Tak, tak… Bardzo polubiłam tego przystojnego łobuza, który w oczach społeczeństwa został już dawno posłany na wieczne zatracenie.

Ten chłopak zdobył moje serce nie tylko swoją niewiarygodną odwagą, ale i także swą szczerą wiarą w to, że zawsze i wszędzie należy walczyć o to, co w życiu kochamy najmocniej.

Natomiast… Grace polubiłam za jej nietuzinkową i niezwykle barwną osobowość.

Ta dziewczyna ma w sobie tyle blasku i radości, że jest nim wstanie rozświetlić każdy mrok duszy. Nawet ten, który przynosi wstyd i pogardę w oczkach innych ludzi.

Szata graficzna: Okładka „Stinger” jest niesamowicie boska, cudowna i kusząco zmysłowa. Kiedy tylko ją ujrzałam, to zakochałam się w niej od pierwszego spojrzenia. Zauroczyła mnie nie tylko swoją pełną namiętności magią, ale i także tym nieziemsko nastrojowym klimatem, który ukrył się w zmysłowych barwach black and white. Ta okładka jest niewiarygodnie piękna! Nic więc dziwnego, że nie mogę oderwać od niej wzroku nawet na chwilę. Podsumowanie:

„Stinger. Żądło namiętności” to niesamowita opowieść o miłości, która udowodni ci, że ZAWSZE należy podążać za głosem swojego serca.

Że nie należy nigdy ale to nigdy, odrzucać kogoś na straty. Bowiem… w każdym z nas mieszka miłość, która potrafi odmienić czyjś świat na lepszy.

Polecam gorąco! Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Septem :)

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>