Habbatum -Docher Augusta

Recenzja 59

Tytuł: Wędrowcy. Tom 2. Habbatum
Seria: Wędrowcy

Autor: Docher Augusta

Wydawnictwo: Wydawnictwo BIS

Data premiery: 2016-05-19
Ilość stron: 560
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Okładka: Miękka

Opis produktu

Druga część cyklu „Wędrowcy”.

Anna budzi się uwięziona w sterylnym pomieszczeniu. Nie wie, gdzie się znajduje i z jakiego powodu jest przetrzymywana. Wie tylko, że uwięziła ją osoba, której ufała – jej nauczycielka Dorothy. Okazuje się ona jedną z plemienia Habbatum, wrogiego wobec ludzi spod znaku Eperu, takich jak Anna i jej ukochany Leo. Dorothy prowadzi skomplikowaną grę i jest podstępną, zdolną do wszystkiego przeciwniczką. Ma swoje porachunki z Leo. Życie Anny narażone jest na niebezpieczeństwo. Czy uda jej się wydostać? Co zrobi Leo, by ją uratować? Czy ich miłość pokona przeszkody? I kim jest Brian? Okaże się wrogiem czy sprzymierzeńcem? Pełna przygód, emocji i niespodziewanych zwrotów akcji opowieść o sile miłości i przeznaczenia.

Moja ocena

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś” – „Mały Książę”.

Hmmm…
Muszę przyznać, że wiele prawdy jest w tych skromnych słowach. Bowiem kto już raz oddał swe serce miłości, nigdy już nie będzie w stanie zapomnieć jej smaku słodkości.

I może właśnie dlatego, ta droga do tej szczęśliwej miłości jest aż tak trudna i bolesna.
W końcu… Prawdziwa miłość nie może być zawsze niebiańsko prosta i usłana płatkami różanego szczęścia.
Miłość to także ścieżka, wypełniona przez życie ciernią bólu i walką o to, aby człowiek mógł kochać i być kochanym.

Myślę, że taką niezwykłą miłość jest właśnie miłość Anny i Leo. Z jednej strony jest ona pełna namiętności i ciepła troski. Z drugiej jednak strony jest w niej również grzmot burzy i szaleństwo ognia.
Czy taka burzliwa miłość ma w ogóle szanse przetrwać?
I czy nawet najbardziej silna miłość, jest w stanie przetrwać próby losu ?

Pewnie jesteście ciekawi jak się czuję po przeczytaniu „Habbatum”?
Szczerze? Jestem po prostu w totalnej emocjonalnej rozsypce. Moje serce nadal wali jak oszalałe, a dusza pragnie więcej i wiecej. Ech…Ta historia naprawdę potrafi trafić prosto w ludzkie serce.
Niczym taki literacki, słodki amorek :)

Fabuła i styl:

Mimo tego, że książka jest dość gruba i może początkowo wydawać się tzw. „cegłą ” :) To jednak „Habbatum” nie ma w sobie żadnej strasznej i starotypowej ciężkości. Jest to raczej książka, która przypomina bardziej zwiewne piórko, aniżeli ciężki i nieczuły na emocje głaz. Ponadto, „Habbatum” to super ciekawa historia, która napewno się nie nudzi, a jedynie wciąga bez końca. A wszytko to, dzięki swojej ciekawej i kreatywnej fabule, która sprawia, że czytelnik nie jest  w stanie oderwać się od niej nawet na chwilę.
Ja osobiście pochłonęłam tą książkę w dość ekspresowym tempie ( 2,5 dnia).

Co ważne.
Tak jak już wspomniałam powyżej, książka jest bardzo lekka i miła w odbiorze. Każda strona tej książki jest wypełniona po brzegi różnorodnymi emocjami.
Strach, miłość, smutek, nadzieja…
Wszystko to, tu jest i tylko czeka aż czytelnik zanurzy się w jej głębie.
Do tego ta dynamiczna i pełną zwrotów akcja, nadaje tej historii nieco intrygujący i niezwykły smak tajemnicy, który tak bardzo lubię w książkach z gatunku fantastyki.

Bohaterowie:

Szczerze? Uwielbiam ten stan, kiedy mogę przeżywać treść książki nie tylko po przez pryzmat swoich uczuć, ale i także po przez pryzmat emocji, które przekazują mi w treści główni bohaterowie. Dlatego też tak bardzo kocham w książkach narrację pierwszoosobową,  bo dzięki niej czuję wszystko o 100% bardziej :)
Ponadto, wprowadzenie do fabuły nowych bohaterów dodało tej historii nie tylko lekkiej szczypty tajemnicy, ale i także pewnej nutki ostrej adrenaliny. 

Zwłaszcza, kiedy w życiu Anny pojawia się tajemniczy Brian…. :) mrr…

Szata graficzna:

Muszę przyznać, że okładka „Habbatum” bardzo ładnie skomponowała mi się na półce z okładką „Eperu„. Niewątpliwie, stworzyły one ze sobą miły dla oka kolorystyczny ład.
Błękitne tło „Habbatum” przypomina mi trochę skandynawską zorzę polarną, która niczym niebiański pył, otula naszych bohaterów aurą tajemniczej przygody.
Myślę, że kolejny tom przygód Anny i Leo, powinien mieć w tle kolor fioletu lub granatu. Wtedy wszystkie trzy okładki z serii wędrowcy, mógłyby stworzyć wspólnie fajną i ciekawą charmonie kolorów.

Podsumowanie:

„Habbatum” to przepiękna i trzymająca w napięciu historia o sile prawdziwej miłości i o niespodziewanych kolejkach losu. Historia Leo i Anny nie tylko zaskoczy was swoją intensywnością wrażeń, ale i także poruszy wasze serca swą nietuzinkową magią przygody.

Polecam.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Bis oraz autorce Auguście Docher.

 

,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>