Kolory zmierzchu – QUICK AMANDA

Recenzja 56

Tytuł: Kolory zmierzchu
Autor: QUICK AMANDA
Tytuł oryginału: Til Death Do Us Part
Tłumaczenie: Agnieszka Dębska
Ilość stron: 320
Rodzaj: Oprawa miękka
Format:130×205
Data wydania:2016-06-28

Opis produktu

Autorka Ogrodu kłamstw, bestsellera „New York Timesa”, powraca do wiktoriańskiego Londynu, pełnego namiętności i tajemnic…

Calista Langley jest panną dobrze urodzoną, choć niestety, niezamożną. Z tego właśnie powodu uczucie jej narzeczonego nie przetrwało próby czasu. Ożenił się z inną…
Bez względu na rozgoryczenie, Calista musi sama dbać o siebie. Za stosowną opłatą organizuje w swoim domu spotkania dla osób, które dręczy samotność. Gości dobiera starannie, według ich charakteru, skłonności i majątku.
Nie wszyscy pochwalają to zajęcie. Wśród nich jest Trent Hastings, autor powieści kryminalnych. Mimo to Calista poprosi go o pomoc, kiedy ktoś zacznie podrzucać do jej domu coraz bardziej przerażające upominki. Razem podejmą niebezpieczne śledztwo, które jednak przyniesie nagrodę, o jakiej tylko mogła marzyć…

Moja opinia:

Niektóre książki są jak wino.
Wytworne…
Eleganckie…
I pełne nietuzinkowego smaku.

Czasami jednak…
Upragniona przez człowieka  słodycz.
Może stać się dla nas trucizną, która pochłonie nasze serca, cierpkim smakiem intrygi.

Kolor Zmierzchu” to właśnie taka niebezpiecznie-wciągająca książka, która powoduje w czytelniku niespodziewany wybuch emocji. Jest ona niczym stare, wyborne wino, które jednocześnie zniewala nas swoją słodką nutą miłości, aby następnie pobudzić nasze serca swoją tajemniczą nutką kryminalnej gry.

Forma i styl:

„Kolory Zmierzchu” czytało mi się naprawdę bardzo szybko, lekko i przede wszystkim płynnie. Pochłonęłam tą miłosną historię w iście ekspresowym tempie :)
I co ważne…
Fabuła tej książki okazała się niezwykle dynamiczną i pełną niespodziewanych zwrotów akcji opowieścią, która nie tylko mnie zachwyciła, ale i także zaparła mi dech w piersiach. Była tak niesamowicie wciągająca, że nie potrafiłam oderwać się od niej ani na sekundę. I choć spodziewałam się po tej książce wyłącznie porywającego romansu, to jednak otrzymałam od niej nie tylko miłość, ale i także wytworny, pełen tajemnic kryminał, który dodał tej historii nutki adrenaliny.

I choć osobiście nie przepadam za wątkami kryminalnymi w książkach o miłości , to akurat w tej historii ta szczypta intryg i tajemnic, po prostu zawalił mnie z nóg. Była ona niezwykle zmysłowa, emocjonalna i pełna dynamicznej akcji.
Szczerze?
Nigdy bym nieprzypuszczała, że można w tak niezwykle harmonijny sposób, połączyć ze sobą subtelny smak miłości z intrygą pełną śmierci.

Bohaterzy :

Jestem niezwykle zachwycona charyzmą i plastycznością głównych bohaterów tej książki. Czuć między nimi nie tylko emocjonalną więź, ale i także wspólną pasję do odkrywania tego, co w życiu jest nieznane i niebezpieczne.

Calista okazała się kobietą, która intryguje i zachwyca nie tylko swoją osobowością, ale i także nieposkromioną dotąd niezależnością.

Natomiast Trent, to taki typ mężczyzny, który może zachwycić nas swoją ponadczasową tajemniczością i szczyptą kreatywnej charyzmy.

Szczerze?  To bardzo polubiłam bohaterów tej książki i myślę, że pozostaną w mojej pamięci na bardzo długo.

Podsumowanie :

Kolory zmierzchu” to według mnie niesamowicie piękna i trzymająca w napięciu historia, która sprawi, że uczucie miłości nabierze dla was słodko-gorzkiego smaku namiętności.

Więc…
Jeśli szukacie książki, która nie tylko zachwyci was pięknem miłości, ale i także tą nietuzinkową szczyptą kryminalnej intrygi. To według mnie, „Kolory Zmierzchu” będą idealną historią dla każdego z was.

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Amber.

,,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>